Obserwatorzy

środa, 21 marca 2012

KOSMETYKI DLA MEZCZYZN - BULL DOG




Kilka tygodni temu dostalam do przetestowania kosmetyki firmy BULL DOG.Moj maz bardzo sie ucieszyl ze bedzie mogl sprobowac czegos nowego,poniewaz zanim dostalam przesylke z BULL DOG'a zamowilam dla niego z Avonu kilka kosmetykow i wogole nie byl zadowolony.




Dewiza firmy jest dosyc ciekawa.Wedlug niej nalezy dbac o to co kladzie sie na skore tak samo jak o to co sie je.W mysl tej zasady Simon stworzyl serie meskich produktow do pielegnacji na naturalnej bazie.Zrezygnowal calkowicie z zastosowania szkodliwych syntetykow.W jego produktach nie znajdziemy substancji pochodzenia nie roslinnego.Zaden element asortymentu nie byl tez testowany na zwierzetach.Opracowywanie receptur trwalo ponad rok.Wynik przeszedl oczekiwania i znalazl  uznanie szerokiej grupy klientow.


W ofercie Bulldog'a znajdziemy kosmetyki:


  • do pielegnacji skory
  • peelingi do twarzy
  • po goleniu
  • i zele pod prysznic
Wszystkie kosmetyki sa dostepne w wersji oryginalnej i dla skory wrazliwej.
Ja dostalam do przetestowania nastepujace produkty:

Zel do mycia twarzy - 150 ml
Krem do golenia      - 150 ml 
Balsam po goleniu    -   75 ml
Krem nawilzajacy     -   75 ml


Wyobrazacie sobie codzienne mycie twarzy mydlem? Wielu mezczyzn tak wlasnie robi.Mycie twarzy mydlem lub zwyklym zelem pod prysznic wysusza skore przez co ich skora staje sie szorstka i podrazniona.Nie namawiam oczywiscie panow do stosowania delikatnego mleczka czy toniku-te kosmetyki sa zastrzezone wciaz jeszcze dla nas,jednak zel do mycia twarzy BULL DOG dla mezczyzn ma wiele zalet-podobnie jak zele do mycia twarzy dla nas kobiet nawilza skore,odswieza ja i utrzymuje matowa przez caly dzien.Zel ten o wiele intensywniej pachnie i daje wspaniale uczucie orzezwienia.Stanowi takze dobra podstawe do stosowania kremu do twarzy,ale o tym w dalszej czesci.
Zel do mycia twarzy BULL DOG zawiera w sobie 8 olejkow eterycznych i zielona herbate.Bardzo przyjemnie pachnie.Musze wam przyznac ze sama na sobie go wyprobowalam( oczywiscie przed spaniem) i naprawde swietnie oczyszcza skore.Maz jest zadowolony-wiec ktora kobieta nie cieszylaby sie z zadowolonej miny swojego lubego?
Cena: 5,99 €

Po goleniu skora moze byc podrazniona.Wielu mezczyzn czuje dyskomfort.Bull Dog balsam po goleniu ma na celu zmniejszenie zaczerwienienia i uspokojenia skory.Sprawia ze naskorek zostaje odbudowany,a skora nawilzona.Produkt ten zawiera olejek dzikiej rozy ktory dostarcza skorze substancji odzywczych i lagodzi podraznienia,8 olejkow eterycznych,zielona herbate oraz witamine E ze swoim antyutleniajacym dzialaniem.
Cena: 6,49 €
Jest to krem nawilzajacy na kazdy dzien.Po nalozeniu skora poczuje sie swieza i ozywiona.Krem zostal stworzony dla potrzeb meskiej skory.Jego specjalna,nietlusta formula zawiera zielona herbate,witamine E,zielone algi i niepowtarzalna mieszanine olejkow eterycznych.Ten wyjatkowy krem lagodzi wszelkie podraznienia i intensywnie nawilza.Chroni przed nadmiernym swiatlem i czynnikami zewnetrznymi.Napina skore i ujedrnia oraz bardzo latwo wchlania sie do ponizszych partii skory.Kolejny produkt przy ktorym moj maz napewno zostanie.
Cena: 6,49 €
I kolejny,ostatni juz produkt to Krem do golenia Bull Dog'a


Podstawowa czynnoscia wykonywana regularnie przez mezczyzn jest golenie.Produkty do golenia dla panow to: kremy do golenia,pianki i zele w formie aerozolu.Produkty te powinny po pierwsze nie draznic skory.Glownym dzialaniem kremu do golenia dla mezczyzn jest zmiekczenie i uniesienie zarostu.Dodatkowym-dzialanie nawilzajace,natluszczajace i lagodzace.
Krem do golenia Bull Dog zostal zaprojektowany specjalnie dla potrzeb skory bardzo wrazliwej.Krem zawiera Aloe Vera -ktory ma wlasciwosci chlodzace i kojace.Roslina ta dba o miekkosc skory.
Jojoba i sheabutter-dzialaja nawilzajaco.Dotychczas moj Draganek korzystal tylko i wylacznie z pianki Gilette,po pierwszym zastosowaniu kremu B.D byl zadowolony,wiecie jak to faceci,nie sa zbytnio wylewni w opisywaniu dzialania kosmetykow,ale jemu naprawde spodobal sie ten krem.Podpatruje go czasem podczas golenia i naprawde go uzywa-a znajac jego i jego wybrednosc...uffff...chyba naprawde pozytywne zaskoczenie.
Cena: 5,79 €

Jezeli znacie te produkty to prosze o wasze zdanie na ten temat.
Jesli nie znacie,bardzo serdecznie polecam.Kupcie,a zobaczycie na twarzach waszych mezczyzn prawdziwe zadowolenie.

sobota, 17 marca 2012

Kolorowe zakupy-cos dla oslody dnia!!!




Kochane moje musze sie Wam pochwalic kosmetykami kolorowymi jakie zakupilam sobie w przeciagu kilku ostatnich dni!!! Uwielbiam takie szalenstwa!!! Nie moglam sie oprzec jak weszlam do drogerii. Jak kazda z nas chyba mam bzika na punkcie produktow do makijazu.Dzis postanowilam zaopatrzyc sie w nowe cienie do oczu,kredki i blyszczyki :) Popatrzcie same co mi przybylo:




Hehehe!!!! Podoba sie??? Wiec przejdzmy od razu do przedstawienia tych produktow z bliska :)
Zaczne moze od zapewne  wszystkim dobrze znanej paletki korektorow CATRICE-jest to piec roznych korektorow dla skorygowania niedoskonalosci ( cieliste/bezowe), przykrycia cieni pod oczami (rozowy) oraz do zneutralizowania zaczerwienien na skorze (zielony)




Kupilam go ze wzgledu na to ,ze w jednym przesympatycznie wygladajacym opakowaniu ma sie wszystkie kolory.Po kilku dniach stosowania moge powiedziec ze:

  • zielony dobrze kryje zaczerwienienia wokol nosa i ust,ale gorzej radzi sobie z wypryskami i bliznami
  • rozowy srednio kryje,ale nie wiem czy to jego wina,czy po prostu moich dosc widocznych cieni pod oczami
  • trzy pozostale kolory to fajna sprawa,bo mozna je ze soba pomieszac i uzyskamy taki efekt,jaki potrzebujemy
  • aplikacja jak najbardziej zadowalajaca,dobrze sie wchlania,i nie wyglada sztucznie na buzi
  • calkiem dlugo sie trzyma-jestem zadowolona
  • praktyczne,przezroczyste opakowanie
Natepnymi gadzecikami w mojej kosmetyczce sa kredki do oczu,pomadka,kolejny korektor Catrice:






Zaczne moze od gory :)



  • Catrice Re-Touch Light-Reflecting Concealer (020 light beige) -ktorego nawet jeszcze nie otworzylam :)


  • Kredki do oczu z mojej ulubionej drogerii BIPA
         -Wodoodporne kredki z serii LOOK BY BIPA-Kajal waterproof o kolorach
         1. Petrol glam (04)
         2.Ultra violet  (06)
         3.Night dust    (01)


         - Kredka z serii b.pretty- Kajal duo ( biala i czarna kredka) calkiem zwyczajne



  • Pomadka CATRICE-ultimate shine  o numerze 100 ( Fall-ing Leaves) 




Piekna!!!!Dlaczego? Otoz opakowanie pomadki jest moim zdaniem rewelacyjne-srebrne,swiecace,bardzo eleganckie.W srodku produkt pieknie ''podany'',swietnie skrojona pomadka z napisem Catrice.Swietnie wyglada na ustach,nawilza,bardzo latwo sie rozprowadza,nie podkresla suchych skorek oraz nie walkuje sie i nie zbiera w zalamaniach przy kolejnych nakladaniach!!!



  • Blyszczyk Sweet Pocket Gloss z wczesniej wspomnianej juz serii LOOK BY BIPA 




Posiada male drobinki nadajace naszym ustom blasku.Jak widzicie uwielbiam czerwienie na ustach.Nawilza,swietnie smakuje i pachnie owocowo!



W nastepnej kolejnosci sa cienie do oczu:

  • Cienie Catrice

Kupuje cienie Catrice poniewaz maja bardzo duzy wybor kolorow,sa dostepne w drogerii gdzie zazwyczaj robie zakupy,cena normalna,nie szkoda wydac mi pieniedzy na cien ktory w trakcie prob okaze sie nie dla mnie( a to czesto mi sie zdarza i nie zniecheca do drozszych cieni),jakosc bywa zadowalajaca.
Jak narazie posiadam 4 odcienie i jestem zadowolona pigmentacja :

  • 190 Petrol Keeps Me Running 
  • 380 Carbon Bleu
  • 050 The Noble Knights
  • 300 Pink Rock Super Star 



  • Cienie z BIPY - bpretty 



Przyciagnely mnie do siebie tym wyborem wiosennych kolorow,trzeba sie troche napracowac zeby otrzymac oczekiwany efekt,ale mnie to nie przeszkadza,nie jestem profesjonalistka,a za cene 1,19 € naprawde nie mozna bylo sie niczego wiecej spodziewac,ani miec tez niewiadomo jakich oczekiwan.Najwazniejsze ze w kosmetyczce przybylo kolorow!!!
Posiadam 6 odcieni (od lewej): 
-01-SUNNY
-04-SWEET PINK
-02-APRICOT
-09-APPLE
-10-TURQUOISE
-12-TOPAS





  • Cienie SHE STYLE ZONE 

Kolejne wydanie wiosenych cieni,ktore sa niezbyt dobrze napigmentowane,ale tak jak mowie:nie jestem profesjonalistka,i naprawde mi to nie przeszkadza...Nie jestem az tak leniwa,zeby nie moc pomachac pedzelkiem troche dluzej niz zazwyczaj :)

Ostatnim juz zakupem ktorego po prostu nie moglam sobie odmowic byla kosmetyczka Essence!!!!
Czyz nie jest po prostu cudowna????I te wiosenne kolorki!!!!



Jeszcze jest troche drobiazgow ktore zakupilam ale to juz w kolejnym poscie pod tytulem Zdobycze kosmetyczne- Lakiery do paznokci!!!
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zycze udanego i slonecznego weekendu!!!!

piątek, 16 marca 2012

Recenzja podkladu Shiseido Lifting Foundation

Moje drogie Panie :) Przyjechalam wreszcie w srode do Wiednia i wczoraj pobieglam w odwiedziny do naszej Gosienki. Wpadlam do niej wlasciwie pod pretekstem manicure'u  i porobienia fotek produktow o ktorych chemy Wam poopowiadac, ale oczywiscie tak sie rozgadalysmy, ze manicure poszedl w niepamiec, nie mowiac juz w ogole o zdjeciach hahah :) Jak to od Gosi, z pustymi rekoma nie wyszlam...  Miedzy innymi dostalam od niej dwie, cudne 5ml-owe probeczki podkladu od Shiseido i wlasnie ten podklad chce Wam dzis przedstawic :)

Podklad ten, ktory w orginale wyglada tak:
Ja posiadam w werji mini, 5ml i wyglada to tak :) :

Jak same zreszta wiecie, ladna, gladka, rozswietlona cera o rownomiernym kolorycie zdarza sie raz na tysiac kobiet a jest (jak dla mnie bynajmniej) sukcesem atrakcyjnego wygladu u kobiety. Dzieki Bogu w razie wszelkich niedoskonalosci, mamy to szczescie, ze zawsze mozemy siegnac po kosmetyk, ktory te niedoskonalosci nam zakryje. Ciezko jednak trafic na dobry kosmetyk, ktory nie dosc ze rozswietli nam cere, to jeszcze zamaskuje zmarszczki, czy tez jakies zmiany na naszej skorze. Jak dla mnie ten podklad spisuje sie swietnie!

Jest on podkladem o nieamowitych wlasciwosciach, otoz kryje mankamenty naszej skory takie jak zmarszczki, matowosc czy tez szortkosc skory a dodatkowo nawilza ja i poprawia jej kondycje. Tak wiec moje Panie cud, miod i orzeszki :) Ja wczoraj wieczorem uzylam go poraz pierwszy i bylam nim zachwycona :) Ma on dosyc gesta konsystencje, co niektorym moze sie nie spodobac, ja jednak nie widze w tym zadnego problemu, bo rozprowadza sie go bardzo fajnie. Niesamowicie przyjemny zapach!! Filtr SPF 16, co rowniez mnie bardzo ucieszylo. Kryje bardzo ladnie a przy okazji nie pozostawia efektu maski, co rzadko sie zdarza. Rozswietla nasza skore ale sprawia wrazenia tlustej skory, co jest dla mnie ogromnym plusem, poniewaz moja skora jest z natury dosc tlusta i mam wiecznie problem z dobraniem dobrego podkladu. Utrzymuje sie tez dlugo na twarzy, tak wiec same plusy! Fakt, faktem, uzylam go poki co tylko raz, ale jestem naprawde zachwycona! Oczywiscie i niestety nienazezy do tanszych kosmetykow, ale mysle, ze warto zainwestowacw jeden, dobry podklad niz kupowac 5 tanszych i denerwowac sie jedynie, ze nie dzialaja tak, jak opisuje to producent. 
Odcienie, jakie znajdziemy w sklepach to:
Light Ivory 120
Fair Ivory 140
Deep Ivory 160
Light Orche 020
Fair Orche 040
Deep Orche 060

Ja w posiadaniu mam nr 040, fair orche i wyglada ten kolor mniej wiecej tak:
Cena to ok:
€40 lub w Polsce 170 zl. 

Mam nadzieje,ze komus pomogla moja recenzja :) PozdrawiamWas serdecznie i do nastepnego!



EDIT: Moje drogie, wlasnie nalozylam podklad na siebie poraz drugi i pomyslalam, ze cykne jedna fotke i pokaze Wam, jak mniej wiecej prezentuje sie na buzi. przepraszam od razu za jakosc zdjec...
P.S. nie wierze, ze ujawniam swoja twarz hah...


                                         Tak z daleka:





                                      I z bliska:
Tak jak mowilam. Lekka ale nie tlusta poswiata :) Jak dla mnie bomba.

 

piątek, 9 marca 2012

Kosmetyki naturalne BÄRBEL DREXEL



Witajcie moje kochane!!! Bardzo dziekuje Wam za pozytywne i mile komentarze w ostatnich postach,ciesze sie te jest Was coraz wiecej.Dzis musze sie Wam pochwalic :) Nawiazalam wspolprace z firma kosmetyczna BÄRBEL DREXEL, za co serdecznie dziekuje pani Evelyn!!!
A oto co otrzymalam przetestowania:


 1. Balsam do ciala  Luna're 24 h kolagenowej pielegnacji.
Ma swiezy cytrusowy zapach oraz lekka do rozprowadzenia konsystencje.
Bogate skladniki balsamu takie jak : olej z pestek granata,woda neroli oraz koenzym Q10 wspieraja rewitalizacje i regeneracje skory wrazliwej. Cena tego produktu: 13,90 €

2. Make up fluid o odcieniu migdalowym
Podklad ten ozywia poszarzala,zmeczona skore.Formula zawiera substancje nawilzajace,ochronne i odzywcze.Rozswietlajace pigmenty maskuja niedoskonalosci cery,takie jak przebarwienia czy plytkie zmarszcki.Aplikacje ulatwia wygodne opakowanie z dozownikiem.S a do wyboru dwa odcienie- moj to migdalowy,drugi to bez. Cena: 17,90 €

Co myslicie?? Lubicie takie kosmetyki?

środa, 7 marca 2012

Nowa zdobycz,nowy poczatek,kolejny super produkt na mojej toaletce,oraz kolejna szansa na poprawe wygladu mojej skory!!!




Witajcie moje kochane!!!
Chcialam Wam zaprezentowac moje nowe kosmetyki,ktore dzisiaj dotarly do mnie,a na ktore czekalam od ponad tygodnia.
Takich kosmetykow jeszcze nigdy nie mialam okazji wyprobowac,a teraz zostalo mi to po prostu dane!!! Chyba naprawde zasluzylam sobie zeby to wyprobowac.
Sa to innowacyjne preparaty dopasowane do potrzeb skory w zaleznosci od jej typu i wieku.
Po otworzeniu paczuszki po prostu nie moglam uwierzyc swoim oczom!!! Dostalam skarby a nie kosmetyki!!! TAAAAAK!!! To zloto,srebro i krzem ktore ma za zadanie poprawic wyglad mojej skory.A wiec Kochane moje przejdzmy juz do rzeczy.
Slyszalam kiedys o kosmetykach ktore zawieraja w sobie naturalne pierwiastki takie jak wlasnie zloto,krzem i srebro,ale nigdy nie przypuszczalam,tzn.nigdy nie probowalam nawet sie wiecej dowiadywac na ten temat,do czasu kiedy nie znalazlam pewnej oferty w internecie.I postanowilam sprobowac.
Mowie Wam w tej chwili o kosmetykach marki INVEX REMEDIES- zapewne czesc z Was slyszala kiedys o niej, czesc z Was nie ma bladego pojecia co to za marka.Do tej drugiej grupy wlasnie nalezalam ja.Do dzisiaj!!!
To naprawde solidna firma-juz po samym sposobie zapakowania przesylki,wiele mozna o Nich powiedziec.Kochani!!! Po wyjeciu moich skarbow z wielkiego pocztowego kartonu,zawartosc tak mi sie zaprezentowala :


Male praktyczne trojkatne pudeleczko,oraz arkusz informacyjny z cennikiem.
Czy nie wyglada to interesujaco??? Popatrzcie wiec dalej:


Cudenka!!! Naprawde prawdziwe skarby:)




Eksluzywne kosmetyki jak najbardziej  musza sie ekskluzywnie prezentowac.Bo chyba zadna z nas nie chcialaby otrzymac czegos wartosciowego w nieestetycznym i nieprzyciagajacym uwagi opakowaniu prawda???Naprawde musze stwierdzic ze jestem szczesliwym posiadaczem nowej linii kosmetykow do pielegnacji twarzy i ciala marki INVEX REMEDIES!!!


Pierwszym produktem,ktory pragne Wam opisac jest Mgielka do twarzy z linii Golden Touch!!!


Mgielka do twarzy Au 100 dlugotrwale nawilza i regeneruje skore.Posiada doskonale wlasciwosci odmladzajace jak rowniez odswiezajace.Dzieki zawartosci monoatomowego zlota,ktore przenika przez komorki skory,mgielka przywraca skorze jedrnosc,stymuluje synteze kolagenu,przeciwdziala powstawaniu zmarszczek oraz koryguje juz istniejace.Jest przeznaczona dla kazdego rodzaju skory,w szczegolnosci jednak polecana dla cery dojrzalej.Innowacyjny produkt jest lagodny dla skory i moze byc stosowany nawet kilka razy w ciagu dnia.Przywraca skorze blask,jedrnosc i gladkosc.Czasteczki zlota,ktore sa  kilkadziesiat razy mniejsze od dotychczas stosowanych w preparatach tego typu,bardzo latwo przenikaja przez blony komorkowe a nastepnie spelniaja wiele funkcji: lacza sie z ludzkim DNA i skutecznie je regeneruja i zabezpieczaja organizm przed dzialaniem wolnych rodnikow.
Preparaty z serii GOLDEN TOUCH dzialaja kompleksowo,tzn. opozniaja procesy starzenia skory,skutecznie likwiduja drobne zmarszczki,niedoskonalosci czy inne zmiany skorne a ponadto tworza bariere- chronia skore przed szkodliwym dzialaniem czynnikow zewnetrznych.
Pojemnosc mojego produktu to 100 ml w cenie 59,00 zl, dostepne jest takze opakowanie o pojemnosci 200 ml w cenie 99,00 zlotych.


Kolejnym produktem jest Antybakteryjny tonik ochronny  z linii 
SILVER TOUCH !!!




Linia Silver Touch jest oparta na bazie srebra,ktore od wiekow znane jest ze swoich wlasciwosci antyseptycznych.Od niedawna znane sa inne wlaciwosci srebra,ktore okazaly sie bardzo pomocne w dbaniu o mlody wyglad skory.
Antybakteryjny tonik doskonale oczyszcza i chroni skore przywracajac jej naturalny,zdrowy wyglad.Wspomaga leczenie chorob grzybiczych,bakteryjnych zmian skornych i chorob lojotokowych.Rewelacyjnie lagodzi i redukuje podraznienia,rownoczesnie skutecznie likwidujac przyczyny tradziku.Szczegolnie zalecany dla cery tradzikowej lub sklonnej do wypryskow.
Srebro posiada takze zdolnosc regeneracji ludzkiego DNA wplywajac tym samym na spowolnienie procesow starzenia sie organizmu.
Pojemnosc mojego  produktu to 100 ml w cenie 35,00 zlotych,ale dostepne jest takze wieksze opakowanie o pojemnosci 200 ml w cenie 54,00 zlotych.


I ostatnim juz produktem ktory chcialam Wam opisac jest:
Regenerujacy zel do ciala SILOR + B z linii  ORGANIC SILICA






Jest to innowacyjna seria oparta na bazie krzemu organicznego,dotad wykorzystywana w kosmetologii w bardzo ograniczonym zasiegu.Kosmetyki z tej serii posiadaja doskonale  wlasciwosci regenerujace,przeciwbolowe,odzywiajace oraz odmladzajace.
Zel do ciala SILOR B z serii Organic Silica jest niezbednym srodkiem pielegnacji kazdego typu skory.Wspomaga usuwanie substancji toksycznych z komorek,roznych zmian skornych,rozstepow czy blizn.Wygladza  i regeneruje skore,poprawia jej jedrnosc.Doskonale lagodzi wszelkie podraznienia i dziala wspomagajaco przy leczeniu alergii oraz tradziku.
Posiada wlasciwosci endodermiczne,czyli jest bardzo latwo wchlaniany przez skore,dzieki temu wnika w glebsze jej partie i regeneruje ja od wewnatrz,likwidujac oznaki starzenia.
Krzem jest konieczny do produkcji kolagenu odpowiedzialnego za mlody wyglad skory.
Preparaty z tej serii moga byc stosowane dla kazdego rodzaju skory,a w szczegolnosci dla skory starzejacej sie.
Pojemnosc mojego opakowania - 200 ml w cenie 36,00 zlotych


A tutaj cala fantastyczna rodzinka moich zdobyczy :)




Staralam sie jak najlepiej opisac Wam moje nowe produkty.Mam nadzieje ze zainteresowanie tymi kosmetykami po moim poscie wzrosnie.Poniewaz jak wynika z opisu kosmetykow naprawde warto je wyprobowac,a ceny tak naprawde nie mozna zaliczyc do wygorowanej. Za zloto i srebro??? No skad!!!!
Cena jest jak najbardziej na miejscu.
Od dzisiaj zaczynam testowac na sobie te oto wyzej wymienione perelki,i niebawem juz podziele sie z Wami opiniami na ten temat.
Gdybyscie mieli jakiekolwiek pytania do mnie serdecznie zapraszam do dyskusji w komentarzach oraz na maila.

niedziela, 4 marca 2012

Łuszczyca.

                                                                   Moi drodzy!
          Dziś trochę z innej beczki otóż chciałabym Wam troszeczkę powiedzieć o chorobie skórnej, z którą ja zmagam się już od dziecka i zmagać będę do końca życia a dokładniej o... łuszczycy :)
Nie wiem, czy ten post w ogóle zwróci Waszą uwagę i czy ktokolwiek doczyta go do końca, ale szczerze powiedziawszy, trzymam za Was kciuki i liczę na to, że w jakiś sposób uświadomię i zaznajomię Was z tą chorobą, która co niektórych obrzydza a innych napaja niepokojem i przekonaniem, że łuszczycy po prostu nie dbają o siebie i stan ich skóry jest wynikiem ich zaniedbań. NIC BARDZIEL MYLNEGO, kochani.
          Otóż łuszczyca jest przewlekłą chorobą, o podłożu genetycznym, której (niestety) wyleczyć nie można. Nie ma możliwości zarażenia się tą chorobą w jakikolwiek sposób (no chyba, że zarażamy nią swoje dzieciątko, tworząc je :D)Ja osobiście dostałam ją w spadku po swojej śp. babci, która zmiany łuszczycowe miała na skroni oraz łokciach. Ja niestety zmiany (kiedy już się pojawiają) mam na całym ciele z głową włącznie.
Jest wiele rodzajów łuszczycy, ale ja nie chcę teraz wgłębiać się w medycynę, opisywać Wam każdy jeden typ łuszczycy ani też opisywać dokładnie przebieg tej choroby bo to możecie sobie doczytać chociażby na wikipedii :). Chcę jedynie prosto i zwięźle opisać Wam punkt mojego widzenia i moje odczucia co do tego schorzenia.
Swoje pierwsze zmiany zaobserwowałam mając lat 9. Było to na wakacje w sierpniu i pamiętam dokładnie jak się zaczęło.
Otóż wpierw dostałam anginę... Kiedy już wyzdrowiałam pojechałam z moim tatą nad morze i rozbierając się na plaży zauważyłam kilka plam na swoim ciele. Po kilku godzinach było już ich dwa razy więcej. Po powrocie do domu wybraliśmy się do dermatologa, a ten zdiagnozował u mnie łuszczycę. Byłam wtedy małym dzieckiem, więc właściwie diagnozę wpuściłam jednym uchem a wypuściłam drugim, pamiętam jednak, że zaleczanie trwało kilka miesięcy i męczyło mnie niesamowicie. Lekarz przepisał mi dwa obrzydliwie tłuste i śmierdzące kremy na dzień i noc, przez co moje wszystkie ubrania przesiąknięte były tym zapachem i za nic w świecie  nie można było się go wyzbyć. Pamiętam też reakcję innych dzieciaków na moją skórę, moje olbrzymie kompleksy i długie rękawki i nogawki przy słonecznej i gorącej pogodzie. Jednak po kilku miesiącach moja skóra znów była gładka i 'czysta' a ja szybciutko zapomniałam o tym co mi dolega.
I kiedy już na dobre zapomniałam o tym, że jestem łuszczykiem, po 9 latach choroba dała o sobie znów znać. Rozprzestrzeniła się niesamowicie szybko i zajęła jakieś 70% mojej skóry, wraz z twarzą, głową i uszami. Jako 17to letnia dziewczyna przeraziłam się i wpadłam w depresję. Czułam się tak obrzydliwie we własnej skórze, że uczucia tego nie da się opisać w słowach. Wiedziałam też, że tak odbierają mnie inni, którzy nie wiedzą co mi dolega i nawet mnie to nie dziwiło, bo ja sama nie mogłam na siebie patrzeć. Oczywiście jak tylko plamy się rozprzestrzeniły poszłam do specjalisty i miałam ogromne szczęście, otóż byłam wtedy w Wiedniu i udałam się, do bardzo dobrego dermatologa, który po dowiedzeniu się, że nie jestem tam ubezpieczona, (przez co możliwość pójścia do szpitala momentalnie ulotniła się w powietrze), zrobił mi ogromną przysługę i bez dodatkowych kosztów, zrobił mi biobsję, pobrał krew, zrobił zdjęcia i na tej podstawie dobrał mi takie leki (bez sterydów, których ja osobiście nienawidzę), że po trzydniowej kuracji w domu moja skóra była gładka i zdrowa jak nigdy dotąd. Już po pierwszym dniu cała łuska mi zeszła, co dla mnie było  po prostu niesamowite. Fakt faktem, przez cała kuracje (trwała ona 2 tygodnie, mimo tego, ze po trzech dniach skora była już zregenowana) leżałam ciągle w łóżku , nasmarowana kremem i ubrana w lniane, obcisłe ciuszki. Aczkolwiek nigdy wcześniej nie byłam tak zadowolona z jakiegokolwiek lekarza i jakiejkolwiek kuracji.
Sielanka jednak nie trwała długo, bo po pół roku (no właściwie, niektórzy łuszczycy mogą mi pozazdrościć nawet tego pół roku zdrowego wyglądu skóry, choć ja mając taką przez większość mojego życia, nie mogę powiedzieć, że czuję się usatysfakcjonowana) łuszczyca znów się pojawiła i tym razem męczyła mnie prawie trzy miesiące. Leczyłam się tym razem u polskich specjalistów i niestety nie chcę się wypowiadać negatywnie, nie chcę też uogólniać, ale śmiać mi się po prostu chce na brak profesjonalizmu niektórych lekarzy. Nie mówiąc już nawet o podejściu do pacjenta. Ehh... Oczywiście wiem, że łuszczyca przychodzi kiedy chce i odchodzi kiedy chce, więc nie mogę obwiniać za tak długa kurację lekarzy, jednak śmieszy mnie to, że po (DOSŁOWNIE) dwuminutowej wizycie u specjalisty, który w dodatku spóźnił się o ponad dwie godziny do swojej przychodni, przepisuje mi hormonalny lek, w tubce mieszczącej 30g kremu (!!!! Przecież to nawet nie wystarczyłoby mi na posmarowanie jednej ręki), nie pytając o przebieg choroby, historie ani chociażby moje upodobania (bo ja nie toleruję leków hormonalnych i nie chcę takich używać). Drugi lekarz też przepisał mi sterydy, mimo, że mówiłam mu, że nie chcę leczyć się sterydami. No, kurczę zwariować idzie.
       To niesamowite w ogóle jak stan psychiczny pacjenta w czasie, kiedy skóra jest naznaczona chorobą, się zmienia. Depresja, obrzydzenie do samego siebie, poczucie braku akceptacji i niska samoocena to tylko niektóre z odczuć łuszczyka. Ja sama widząc zmiany mojej psychiki wraz ze zmianami skórnymi jestem po prostu w szoku. Jestem zupełnie inną osobą. Przez ostatnie miesiące byłam zamknięta w sobie, zakompleksiona w wiecznie złym nastroju a teraz, gdy moja skóra znów doszła do siebie chęci do życia znów w jakiś magiczny sposób powróciły a ja odzyskuję wiarę w samą siebie i znów jestem wygadaną, otwartą osobą.
      Ahh. Chciałam też wspomnieć co u mnie wywołuje chorobę albo sprawia, że na moim ciele pojawia się więcej zmian. Otóż moi drodzy. STRES, STRES I TYLKO STRES. Jakaś napięta sytuacja i momentalnie z jednej małej plamki tworzy się plamisko na pół łydki. To brzmi niewiarygodnie, prawda? Ja sama zawsze zastanawiam się jak to działa i w jaki sposób nasza psychika i nerwy mają wpływ na zdrowie naszego ciała? Jednak wpływ rzeczywiście mają i to ogromny, co mogę obserwować za każdym razem na sobie samej :)
Ale dojdźmy już  kochani do sedna, bo widzę, że za dużo już się rozpisałam :P
         Dlaczego w ogóle podjęłam się tego tematu? Otóż ostatnio w rozmowach w toku, tematem była właśnie łuszczyca i po obejrzeniu tego zdałam sobie sprawę, że ja tak właściwie całkiem nieźle radzę sobie z łuszczycą, akceptując ją w pełni. Czuję tym samym potrzebę przełamania pewnego rodzaju tabu i podzielenia się z Wami własnymi odczuciami co do łuszczycy, prosząc Was przy okazji o większe zrozumienie a także powstrzymywanie się od pewnego rodzaju komentarzy na temat ludzi, którzy są dotknięci nie tylko łuszczycą ale jakąkolwiek chorobą, która swoimi objawami powoduje jakieś niekorzystne zmiany w naszym wyglądzie. Osoby, skrzywdzeni którąś z takich chorób, mają zazwyczaj duuuużo słabszą psychikę od zdrowego człowieka i są niesamowicie wyczuleni na wszelakie komentarze, dlatego myślę, że warto zastanowić się dwa razy i czasem po prostu ugryźć w język.
Błędem jest także myślenie, że zmiany pojawiają się na skórze przez brak higieny itd. Nie, nie, nie moi drodzy. Łuszczycy o skórę dbać muszą  bardziej niż ludzie zdrowi a mimo wszystko czasem jest tak, że zapominają już jak to jest mieć czystą skórę, bo zmiany tak dają się we znaki. Dlatego myślę, że mając XXI w. czas złamać stereotypy i być bardziej otwartym umysłowo na rzeczy z którymi spotykamy się na codzień. :)
Na koniec dodam Wam kilka zdjęć, żebyście mieli świadomość jak to wygląda i nie robili wielkich oczu, mając styczność z łuszczycą w realu a także, gdybyście sami zaobserwowali jakieś zmiany na własnej skórze.
 Tak się mniej więcej zaczyna (bynajmniej u mnie), a późnieeeeej.... pojedyńcze plamki się łączą i tworzą wielkie placki na naszym ciele :(
Jest też łuszczyca głowy, która jest baaardzo nie przyjemna i nie powinniśmy mylić jej z łupieżem widząc ją u kogoś

 A także łuszczyca paznokci...

No i niestety łuszczyca stawów, która deformuje nam np nasze kończyny i wygląda to mniej więcej tak:



Jakbyście mieli jakieś pytania odnośnie łuszczycy, proszę pisać a ja chętnie podzielę się z Wami swoją wiedzą i doświadczeniami.

Pozdrawiam, Wasza Natalia :)


sobota, 3 marca 2012

TESTUJEMY :)



Kochani moi dzisiaj dostalam paczuszke od firmy Amyris,a w niej do przetestowania nastepujace kosmetyki 

            KREM POD OCZY                     
 Ujedrniajacy krem do pielegnacji oczu.W swoim skladzie posiada olej jojoba,olej migdalowy,pestki moreli,lanoline,wosk pszczeli,kwiat pomaranczy,olejki eteryczne 

         
           DEZODORANT '' SWIEZOSC PRZEZ CALY DZIEN''
   Dezodorant do ciala z olejkiem mandarynkowym,oczarem,kwiatem pomaranczy,olejkami eterycznymi 


           BALSAM DO UST 
 Jest to balsam do ust zapewniajacy kompleksowa opieke nad naszymi ustami.Zawiera olejek grejfrutowy,olej z nagietka,olej jojoba i olej z kielkow pszenicy, wosk pszczeli,olej kokosowy i olejki eteryczne.Zapewnia nam dobra ochrone ust przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.Ma takze wlasciwosci gojace.

          BALSAM GOJACY  Z OLEJKIEM Z DRZEWA PALISANDROWEGO
                      
 Jest to balsam do ciala,ktory ma szybkie dzialanie i zastosowanie przy urazach.W jego skladniki wchodza: olej kokosowy, wosk pszczeli,olej jojoba i dziurawca,macerat z arniki i olejki eteryczne )
           
            TONIK OCZYSZCZAJACY 
 Jest to tonik z olejkiem z drzewa herbacianego,lagodny dla skory,najbardziej sprawdzajacy sie na skorze z problemami.W jego sklad wchodza: woda rozana,alkohol,olejki eteryczne,esencje kwiatowe.Lagodny tonik oczyszcza,dezynfekuje oraz reguluje wydzielanie sebum.

           REGENERUJACY KREM DO CIALA
 Regenerujaca pielegnacja do skory z problemami z olejkiem jojoba,olejkiem z kielkow pszenicy,macerat aloe vera,olejek z rokitnika zwyczajnego,woda zrodlana,oczar wirginijski,lanolina,wosk pszczeli,olejki eteryczne,wyciagi roslinne.Krem ma dzialanie przeciwzapalne,oczyszczajace,gojace rany,kojace nerwy,zatrzymuje wilgoc i wspiera odnowe naskorka.Spelnia swoja role szczegolnie przy suchej popekanej skorze,chorobach skory (np. tradzik),przebarwieniach skory,egzemie,luszczycy,liszajcu,wyprysku,a takze przy zranieniach skory,i w stanach zapalnych takich jak np. pieluszkowe zapalenie skory,grzybica czy rozstepy pociazowe.Pomaga takze przy piegach oraz przy bielactwie.


            OLEJEK DO MASAZU 
Olejek do masazu dla zmyslowych godzin z olejkiem migdalowym,olejkiem jojoba i olejkami eterycznymi




PS: Dopiero dzisiaj zaczynam testowanie...opinie na temat tych josmetykow napewno niebawem bedziecie mogly zobaczyc w dalszej czesci postu :)

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...