Obserwatorzy

wtorek, 17 lipca 2012

ANNEMARIE BÖRLIND - Nature effect fluid ( Fluid do twarzy)

Od producenta:

Tajemnicy dzialania tego preparatu nalezy szukac w naturze. Kocanka i koper morski stanowia baze naszej kosmetycznej innowacji Naturesôme. Jej naturalne substancje aktywne wspierają skórę, która zyskuje szczęśliwy i promienny wygląd. Połączone w lekkiej konsystencji składniki powodują wspaniałe uczucie relaksu, lekkości i dobrego samopoczucia. Działanie to wzmacnia biała herbata - mistyczna Pai Mu Tan zbierana ręcznie na wyżynnych obszarach Chin. Otacza skórę szczególną ochroną przed wolnymi rodnikami, a tym samym zapobiega starzeniu się skóry spowodowanemu oddziaływaniem środowiska. Ceramidy oraz witaminy C+E zwiększają jednocześnie potencjał wiązania wilgoci w skórze.
Efektem jest skóra, która nie tylko dobrze się czuje, ale promienieje blaskiem i witalnością.
Cera jest aksamitnie delikatna i gładka.

Skład:AQUA (WATER), SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, ETHYLHEXYL STEARATE, DISTARCH PHOSPHATE, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, SORBITOL, SODIUM STEAROYL LACTYLATE, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER), PHENOXYETHANOL, CRITHMUM MARITIMUM EXTRACT, BRASSICA CAMPESTRIS (RAPESEED) STEROL, HELICHRYSUM ITALICUM EXTRACT, PANTHENOL, BENZYL ALCOHOL, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, TOCOPHERYL ACETATE, XANTHAN GUM, CERAMIDE 3, SODIUM ASCORBYL PHOSPHATE, SODIUM HYALURONATE, AROMA (FRAGRANCE), HEXYL CINNAMAL, CAMELLIA SINENSIS LEAF EXTRACT, CERAMIDE 6, LINALOOL, LIMONENE, ASCORBYL PALMITATE, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, TOCOPHEROL, BENZYL SALICYLATE, MICA, LECITHIN, CITRONELLOL, CI 77491 (IRON OXIDES)





Moja opinia :
Jestem pod ogromnym wrazeniem tego fluidu (serum) ,ktorego od 2 miesiecy  uzywam regularnie.Dostalam go w moim Beauty Boxie w  edycji marcowej.
Naprawde dziala- sprawia,ze moja skora wyglada na wypoczeta.Fluid jest bardzo wydajny,wchlania sie do matu,poprawia kondycje zmeczonej skory.Skora po jego uzyciu jest rozswietlona i promienieje.
Ma bardzo przyjemny zapach,troszeczke jakby mietowy,dzieki czemu wyczuwam na buzi delikatny przyjemny chlod.Jego nakladanie to sama przyjemnosc.Polecam bardzo serdecznie.





sobota, 14 lipca 2012

L'OREAL Studio Secret Glass shine 221 Blondes


Dzisiaj recenzja blyszczyku profesjonalnej linii L`Oréal Studio Secrets.
Glossy Lip Lacquer to pierwsza od L`Oréal  seria błyszczyków w 12 odcieniach dostosowanych do typów urody blondynki, szatynki, brunetki oraz dedykowane ciemniejszym odcieniom skóry. Charakteryzują się wysokim  połyskiem i występują w 3 wariantach : a 'la lakier, brokatowy i perłowy. 
Blyszczyk ten mialam juz dlugo na oku,ale nie moglam sie zdecydowac na odcien. W koncu doszlam do wniosku,ze skoro juz jestem ta blondynka,to kupie w kolorze dla blondynek.I jak sama nazwa wskazuje,moj blyszczyk o numerze 221 BLONDES :)
Opakowanie w tubce jest bardzo praktyczne.Tubka jest miekka,co pozwala nam na latwe wycisniecie dokladnej ilosci produktu na usta.Solidna zakretka uniemozliwia wyplywanie blyszyka na zewnatrz.
Konsystencja blyszczyku jest gesta,poczatkowo dosc lepka.Mnie to absolutnie nie przeszkadza,poniewaz moim zdaniem takie geste i lepkie blyszczyki utrzymuja sie na ustach dluzej niz blyszczyki rzadkie;ktore po chwili nalozenia po prostu znikaja niezauwazone.
Nigdy nie przywiazywalam szczegolnej uwagi blyszczykom do ust,ale od czasu stosowania Studio secret naprawde widac roznice.Blyszczyk ten utrzymywal sie na moich ustach naprawde sporo czasu,biorac pod uwage moje palenie papierosow,czy intensywne spozywanie napoi chlodzacych.
Odcien ktory posiadam nie zawiera zadnych drobinek,po prostu blyszczy sam z siebie :)Naprawde swietny produkt.Bardzo polecam.
Cena- okolo 11 €











piątek, 13 lipca 2012

Butter London Macbeth.

Musze sie Wam przyznac ze w ostatnim czasie stalam sie lakierowa maniaczka.Gdybym miala tylko wystarczajaca ilosc czasu,malowalabym paznokcie codziennie na inny kolor.Niestety czeste malowanie paznokci ich zmywanie i ponowne malowanie nie jest dla nich (paznokci) najzdrowszym zabiegiem.Ale teraz mamy lato wiec mozna zaszalec troszeczke.
Bedac ostatnio na zakupach w jednej drogerii stanelam przed polka z jeszcze nieznana mi marka lakierow Butter London i zafascynowaly mnie te letnie kolory.I oczywiscie zakupilam jeden z nich.
Szczesliwy traf,kolor idealny. Oto Butter London Macbeth we wlasnej osobie:


Jak moglabym opisac jego odcien?? Chyba koralowy roz z odrobina pomaranczowego gdzies na drugim planie.Kolor bardzo intensywny ,ale nie ma przegiecia.W sam raz dla zwolenniczek czerwieni na pazurkach...i oczywiscie kolor jest bardzo modny w tym sezonie,i swietnie wspolgra z oliwkowa opalenizna.Wydaje mi sie,ze chyba lepiej wspolgra wlasnie z ciemniejsza opalenizna,dla osob z jasna karnacja,moze byc zbyt intensywny.To tylko moje odczucie,i to przeciez sa tylko pazurki :)


Co zauwazylam podczas malowania paznokci? Ze wlasciwie wcale sie go nie odczuwa.W kazdym badz razie po malowaniu,specjalnie opuscilam pomieszczenie w ktorym go nakladalam,wyszlam na taras,wrocilam zaraz i co?? Nie ma zadnego unoszacego sie oparu lakierowego.Tylko zmywaczowy jeszcze gdzies sie wydostawal z kosza na smieci.Pod tym wzgledem przebija wszystkie inne lakiery do paznokci.Oczywiscie wyczuwa sie w powietrzu lekki zapach lakieru,nie pachnie to wprawdzie rozami,ale zapach jest do zniesienia.
Konsystencja jest bardzo rzadka,wlasciwie polprzezroczysta.Myslalam,ze bede musiala nalozyc na paznokcie przynajmniej trzy warstwy,zeby to wygladalo porzadnie.Ale po nalozeniu pierwszej warstwy bylam pozytywnie zaskoczona.Spokojnie moglo to pozostac tylko z  pierwsza warstwa,ale w planie mialam jeszcze wzorek,ktory musialam wykonac na mokrym lakierze,wiec 2 warstwa byla niezbedna -:)
A efekt koncowy??? Po prostu kocham ten finish.Przepieknie lsniacy i intensywny kolor.Uwielbiam po prostu.Zadanie wykonane na 6 z plusem.Chcialabym byc tak oszolomiona kazdym lakierem do paznokci,ale przeciez tak sie nie da.Ilez mozna oczekiwac? Macbeth nie zasycha natychmiastowo,wiec bardzo latwo poprawic nam jakies niedoskonalosci w czasie nakladania.



Przyznaje bez bicia-lakier ten jest rewelacyjny.Powalil mnie na kolana.Lakiery tej marki cenowo przewyzszaja lakiery ESSIE czy O.P.I  ,ale wcale mnie to nie dziwi, i w zadnym wypadku nie zaluje ze go sobie kupilam.W drogerii  MÜLLER zaplacilam za niego17,99 € i napewno bedzie mi dluuuugo sluzyl,bo jest bardzo wydajny.

czwartek, 12 lipca 2012

THE BODY SHOP- Blush Trio Shade :Warm sunset



Znow mialam krotka przerwe w pisaniu.Ale juz jestem spowrotem.Dzisiaj chce Wam zaprezentowac produkt w ktorym sie po prostu zakochalam od pierwszego wejrzenia.Slyszalam rozne opinie na temat make upowych produktow  TBS.Szczerze przyznam ze nigdy nie mialam stycznosci wlasnie z  make up TBS,ale nadarzyla sie okazja i zdobylam potrojny roz do policzkow od siostrzenicy mojego meza.Na pierwszy rzut oka wydawaly sie troszeczke dla mnie za ciemne,ale po kombinacjach z kolorami dalam rade. A oto one :




Roze te swietnie pasuja  do mojej sredniej karnacji -szczegolnie teraz podczas upalniego lata, podejrzewam ze w zimowym okresie rowniez beda swietnie wspolgraly z kolorytem mojej cery :)
Musze tylko jeszcze troszeczke popracowac nad jego aplikacja,bo roze te zawieraja swiecace drobinki,i jezeli nalozymy go za duzo po prostu sie bedziemy swiecic.
Opakowanie jest solidne i estetyczne.Jednak chyba nie przezylby upadku na podloge i na 100% z rozu w kamieniu powstalby roz w kawalkach...
To byla edycja limitowana lata 2009 i niestety nie ma juz ich wiecej w sprzedazy.Ojj naszukalam sie po sklepach online i nic.A szkoda,bo jest naprawde fajny.Znacie moze wy jakies podobne produkty???

A tutaj zdjecia z lampa blyskowa,cos mi ostatnio strasznie szwankuje kamera w iphonie...Nie mam pojecia czemu :(



Chcialabym Was jeszcze korzystajac z okazji serdecznie zaprosic na super mega rozdanie u  Little Mirror on the Wall - naprawde swietne nagrody tam na Was czekaja :



sobota, 30 czerwca 2012

Moja nagroda w rozdaniu u Doroty

Dzisiaj nareszcie odebralam moja nagrode,ktora udalo mi sie zgarnac w rozdaniu u Dorotki.I powiem Wam szczerze...po prostu nie moglam uwierzyc swoim oczom po otworzeniu koperty.Taaaaakie niespodzianki...w takiej formie lubie najbardziej.Dziewczyna mnie zaskoczyla baaardzo ale to bardzo pozytywnie.Takiej paczuszki nie dostalam juz dawno.Naprawde.Nawet firmy kosmetyczne wysylajace kosmetyki do przetestowania nie zrobily na mnie takiego wrazenia,jakieDorota przyprawila u mnie swoja magiczna paczuszka.Po pierwsze...paczuszka po wyjeciu z koperty zaprezentowala mi sie w ten sposob :


Az mi bylo szkoda tego naruszac...ale na zawartosc pudeleczka czekalam z niecierpliwoscia...i bylo to silniejsze ode mnie :)
Gdy juz rozwiazalam te kolorowe wstazeczki doznalam jeszcze wiekszego pozytywnego szoku.Wszystko pieknie i estetycznie zabezpieczone,normalnie jakby z linijka w reku.Kazdy produkt z osobna zapakowany folia z babelkami powietrza i dla bezpieczenstwa jeszcze na maksa obklejony tasma bezbarwna.Musialam sie dobrze napracowac zeby to wszystko uwolnic z tych ''ochraniaczy'' Ale warto bylo.Naprawde!!!
 Tak sie to prezentuje juz po zabiegu uwalniania z opakowania :) Czyzby nie byl to moze Moj prywatny beauty box??




Jestem bardziej niz szczesliwa...Lakiery troszeczke za pozno przybyly...bo wczoraj juz przedstawilam wam moja lakierowa kolekcje,ale napewno znajda sie w drugiej edycji mojej lakierowej kolekcji ktora zaczynam kolekcjonowac juz od dzis :) 
A tutaj nagrody z przyblizenia


Delia Coral 146
Delia Coral 150
Delia Coral 156
Vipera Bambini  nr.57




Hean cienie High Definition nr 408 Caffee Twist
Celia Nude- pomadka nr 601



Myjka do twarzy WashMyBack



Bielenda peeling+krem do stóp




Perfecta serum intensywnie regenerujące
Perfecta peeling drobnoziarnisty 



Bielenda Ogórek&Limonka maseczka oczyszczająca+maseczka nawilżająca



Bielenda szampon błotny z glinką Ghassoul



Jestem teraz bardzo szczesliwa posiadaczka wspanialych polskich kosmetykow,ktore bylo mi dane wygrac,a ktore niestety nie sa dostepne tutaj u mnie w Wiedniu.Jeszcze raz dziekuje Dorocie za zorganizowanie swietnego rozdania z tak fantystycznymi nagrodami!!!I oczywiscie jej szczesliwej rece ktora wcisnela przycisk myszki przy uruchamianiu maszyny losujacej!!!

czwartek, 28 czerwca 2012

Wymiankowe zdobycze

Dzis zaprezentuje Wam moje wszystkie produkty ktore otrzymalam z wymianek z innymi blogerkami od poczatku mojego istnienia na blogspocie...Oczywiscie zapraszam do zagladania na ich strony,moze i Wy znajdziecie tam cos dla siebie.Jestem baardzo zadowolona.
A wiec zaczynamy:


Cien do oczu Loreal Color Minerals odcien Golden Olive

Pedzel Avon



MAC Opulash Optimum Black



Utwardzajacy lakier do paznokci  Mollon PRO -no.6 SALSA MELT


Kolorowe soczewki  jednodniowe Tutti (jak narazie wyprobowalam tylko zielone )




MASLO DO CIALA GALANEA
MLECZKO DO DEMAKIJAZU AVON
ROZSWIETLAJACA BAZA POD MAKIJAZ-TECHNIC  '' Prime It ''
LANCRONE LARGE CONCEALER - F182 PĘDZEL DO KOREKTORA
LANCRONE TAPERED FACE - F215 PĘDZEL DO PUDRU



Ziaja oliwkowe mleczko do ciala



BIOVAX Maseczka intensywnie regenerujaca
BOURJOIS -Cien do powiek 68 Jaune Illuminateur

ulina1@.......pl


BeBeauty SPA Maslo do ciala o zapachu mango z polyskujacymi drobinkami

Moja kolekcja lakierow do paznokci + dzisiejszy manikure :)

Robilam dzisiaj delikatne porzadki w mojej szafce w lazience...i nawet sama nie zdawalam sobie sprawy z tego jaki lakierowy asortyment posiadam...niestety wieksza czesc musialam powyrzucac ze wzgledu na zgestniecie calkowite :)

tutaj wszystko marki essence


essence season extremes    02 (brightsmates)
essence multi dimension      29 (glam girl)
essence show your feet       01 (caribbean sea)
essence show your feet       08 (divalicious red)
essence special effect         10 (glorious aquarius)
essence special effect         02 (circus confetti)
essence french nude           05 (simply nude)
essence marble mania        03 (silver twister)
essence marble mania        01 (raspberry swirl)
essence colour&go            67 (make it golden)
essence season extremes   03 (we are all bright)


 Nie sa to oczywiscie wszystkie lakiery...nastepne zdjecie przedstawia lakiery roznych marek losowo poustawiane :


CATRICE                            660 (I'm a star)
MNY                                   145 (pinkish white)
MNY                                   265 (koralle&rot)
MNY                                   661 (electric blue)
S-he stylezone                      501 (braz)
S-he stylezone                      303 ( czern)
Look Special effect              003 (metallic hologram)
Look Special effect              002(metallic diamonds)
Beauty Line deluxe               001 (fuchsia)
Safari                                   155 (rozowy roz)
MOLLON                           006 (salsa met)
Rimmel 60 sec.                     626 (be a star)
Bell                                      277 ( bordo)
Rimmel colorama                 067 (wonder violet)


a tutaj z kolei moje nowosci,lakiery z troche wyzszej polki, zakupione w ostatnim tygodniu :


CHANEL                                 481 (fantastic)
Dior                                          752 (jamaican pepper)
Essie                                           34 (jamaica me crazy)
Essie                                           69 ( braziliant)
Essie                                           62 (laquered up)
Essie                                           98 (turquoize & caicos)
MaxFactor Glossfinity                 75 (flushed rose)
Maybelline Express Finish         155 (fuchsia)
Astor Quick'Go                        323 (coral reef)
Astor Quick'Go                        320 (inca gold)
GOSH Oh My                         006 (orange red)
GOSH Oh My                         031 (lime'n lemon)
GOSH Oh My                         002 (classic red)
OPI                                         E56 ( blue shatter)


A teraz cos co widzialam na blogu u jednej kolorowej kobitki :) a mianowicie u Sylluni : no zakochalam sie  w tych kolorkach,ale niestety nie sa dostepne tutaj u mnie,albo po prostu sie z nimi jeszcze nie spotkalam tutaj we Wiedniu.Uwielbiam takie letnie kolory i napewno wezme udzial w tym konkursie...Moze szczescie znow sie do mnie usmiechnie?? Kto wie???Oczywiscie zainteresowanych takze serdecznie zapraszam do wziecia udzialu w konkursie w imieniu Sylluni :) Mam nadzieje ze sie na mnie nie obrazi :)





I juz na koncu,obiecany w tytule dzisiejszy manikure ( z gory przepraszam za krotszego od wszystkich wskazujacego :) zlamal sie biedaczek,a szkoda mi obcinac wszystkie tylko przez niego :) heeeh...predzej czy pozniej tak bede musiala...i oczywiscie nieprecyzyjne skrecenie z plytki paznokcia na skorke przy przeklinajacym paluszku....wybaczcie!!!!


Jak sie Wam podobaly moje wyczyny lakierowe???

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...