Obserwatorzy

niedziela, 9 grudnia 2012

Kneipp- Perelki do kapieli Krolowa Nocy

Za oknami zima,w tym roku tutaj u mnie wyjatkowo zimno.A gdy juz tak Malgosia zmarznie,wtedy decyduje sie na dluga cieplutka kapiel,odpoczynek w wannie.A ze dzisiaj sobota,zaoferowalam sobie domowe spa,z nowym zapachowym srodkiem do kapieli,ktory zakupilam kilka dni temu i ktorego chce Wam przedstawic.
Jest to nowy produkt ktory ukazal sie jesienia,ale ja dopiero go odkrylam.Oczywiscie tylko saszetka,o pojemnosci 80 g.Taka jednorazowa saszetka to swietny pomysl na zapoznanie sie z nowym zapachem,ale z drugiej strony,gdy juz ten zapach mi sie bardzo spodoba jestem zla,ze nie jest dostepny w opakowaniu o wiekszej pojemnosci.No ale nic to.Powrocmy jednak do Krolowej nocy.
Perelki zawieraja wyciag z oleju bambusa,mocznik oraz wyciag z oleju rosliny ktora do tej pory byla mi zupelnie nieznana,a mianowicie Babassu.


Olej Babassu wytłaczany z orzeszków palmy Cohune (Orbignya Cohune)

-skutecznie nawilża wszystkie rodzaje skóry, nawet bardzo wymagającą
-wyglądem i właściwościami przypomina olej kokosowy i olej palmowy
-pielęgnuje skórę bardzo suchą, dotkniętą egzemą, zniszczoną,
-zawiera około 70% lipidów, w tym dużą zawartością kwasu laurynowego i mirystynowego
-bardzo łatwo się wchłania, nie powoduje podrażnień
-doskonały do produkcji mydeł, które łatwo się formują i pienią, oraz pielęgnują
-wykazuje duże powinowactwo do naskórka, temperatura topnienia oleju jest bliska temperaturze ludzkiego ciała
-wzmacnia i zmiękcza naskórek, nie pozostawiając na długo tłustego filmu na skórze
-jest z powodzeniem stosowany przy produkcji leków, kosmetyków
-świetny jako 100 % masło do ciała



Bardzo przyjemne i latwe w uzyciu opakowanie.Perelki z latwoscia rozpuszczaja sie w wodzie,nadajac jej pieknego,jagodowego,troche atramentowego koloru.Zreszta same perelki na dloni wygladaja jak jagody ( na zdjeciu ponizej)


Zapach jest zgodnie z oczekiwaniami bardzo kwiecisty,jak dla mnie nawet troche za bardzo intensywny,co delikatnie dziwi bo wg.producenta sa w nim zawarte same naturalne olejki eteryczne.Jednak w wodzie,zapach zsubtelnial i kapiel byla bardzo przyjemna.
Skora po kapieli jest wystarczajaco dobrze nawilzona i pachnaca.
Dla wielbicieli kwiatowych kapieli perelki te beda znakomitym odprezeniem po ciezkim pracowitym dniu.







piątek, 16 listopada 2012

My Body-Maslo do ciala z pomarancza i cynamonem

Nadeszla jesien, wkrotce zima i Boze Narodzenie...Yupppiiiii. Nasza skora potrzebuje duzo nawilzania i odzywiania. Najlepsze do tego sa wlasnie masla i maselka- to co lubie najbardziej :) 


                            MY body Bodybutter Orange Limited Edition



Luksusowe maslo do ciala o cudownym, zniewalajacym zapachu cynamonu i pomaranczy dodaje witalnosci i regeneruje skore. Pobudza zmysly, dziala jak afrodyzjak. Intensywnie pielegnuje cialo, otulajac je wspanialym zapachem. Aksamitna, szybko wchlaniajaca się formula, to doskonaly relaks dla ciala i rozkosz dla zmysłow.Idealnie wygladza skore, niweluje szorstkosc i luszczenie. Ujedrnia i doskonale nawilza.
ZMYSLOWE SPA W DOMU!

• WYCIĄG Z CYNAMONU – naturalny afrodyzjak, usprawnia mikrokrążenie, działa ujędrniająco i wygładzająco.

• MASŁO SHEA – odżywia i głęboko regeneruje, uzupełnia cenne lipidy naskórka, przeciwdziałając wysuszeniu i utracie wody.
• OLEJ KOKOSOWY – bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych – nawilża i doskonale regeneruje skórę.
• WITAMINA E – „witamina młodości”, silny przeciwutleniacz – zapewnia ochronę przed szkodliwymi czynnikami środowiska.



Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam cynamon.Czasami dosypuje go do deseru ryzowego...Ten zapach i smak...Mmmm pychotka.W tej sytuacji zapewne domyslacie sie, ze maslo pod wzgledem zapachowym przypadlo mi do gustu. Po posmarowaniu czuje atmosfere swiat. Nie wiem czemu zapach tej przyprawy od razu kojarzy mi się ze Swietami Bozego Narodzenia.Achh nie wiem...pewnie ze wiem.Wszystko teraz w drogeriach i cukierniach tutaj w Wiedniu tak pachnie- wszedzie dookola zapachowe swieczki z cynamonem,zurawina,wisnia...Ale nie o tym przeciez. 
Bardzo przyjemna konsystencja, dobrze wchlania sie i nie pozostawia uczucia lepkosci na skorze. Kocham ten produkt przede wszystkim za zapach - samo nawilzenie, mimo iz oceniam je pozytywnie - w obliczu aromatu jest zdecydowanie na drugim miejscu! Nie jestem w stanie niczego zarzucic kosmetykowi, jestem z niego naprawde bardzo zadowolona. Poreczne opakowanie - to ogromny plus.Opakowanie jest proste, tak wiec produkt postawiony jest na wygode, bez udziwnien stad latwosc dostepu i wykorzystania do konca naszego masla. 


Musze dodac do recenzji kolejny plus - jest nim cena. Produkt jest w cenie 2,95 € /200ml. Dlatego polecam, nawet dla sprobowania, powachania - bo ja nie potrafie oderwac nosa od skory posmarowanej tym maselkiem :) Mysle, ze jest idealny na zime, swiateczny klimat i optymistyczny dzien.

A tutaj jeszcze cos na mile zakonczenie wieczoru....Zapach cynamonowy i zurawinowy nie tylko na ciele pachnie....


piątek, 9 listopada 2012

AOK- Peeling do twarzy


Witajcie kochane po dlugasnej przerwie.Nie obiecuje ze bede pisac regularnie,tak jak obiecywalam w ostatnich postach,ale przynajmniej postaram sie.Ogromny brak czasu,wirujacy internet i inne prywatne sprawy sa powodem mojej nieobecnosci.
Kilka dni temu bedac w drogerii DM trafilam na peeling do twarzy,ktory mnie bardzo zainteresowal,poniewaz konsystencja bardzo przypominal mi peeling ktory prezentowalam Wam TUTAJ


Producent gwarantuje nam ze peeling ten:
- intensywnie oczyszcza skore
-wyrownuje jej koloryt
-zmniejsza widocznosc porow
-przy regularnym stosowaniu redukuje pojawianie sie wypryskow i zaskornikow

Moja opinia:

Peeling zawiera małe brazowe ziarenka piasku morskiego, ktore uwaga- są mocnym zdzierakiem. Trzeba delikatnie się z nim obchodzic, aby nie zrobil nam krzywdy na twarzy.Oczyszcza swietnie, skora staję sie miekka, wygladzona i promienna. Opakowanie to miekka tuba, z zakretka . Nie ma problemow z  wydobyciem produktu.Jest na tyle nieinwazyjny, ze stosuje go codziennie, jednak jednoczesnie tak skuteczny, ze z czystym sumieniem moge go polecic kazdemu - niezaleznie od rodzaju skory.Cena troche wygorowana,ale do przyjecia cale 5,65 €

SKLAD:
Aqua, Sorbitol, Hydrated Silica, Polyethylene, Lauryl Glucoside, Sodium Carbomer, Silica, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Disodium Cocoamphodiacetate, Camellia Sinensis, Panax Ginseng, Spiraea Ulmaria, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Caramel, Sodium Chloride, Methylparaben, Propyl Paraben, Benzoic Acid, CI 7789

wtorek, 9 października 2012

ALVERDE dwufazowa odzywka do wlosow suchych i zniszczonych

Chcialabym Wam przedstawic dzis recenzje jedynej w sumie odzywki, ktora aktualnie stosuje. Jestem leniem odzywkowym, nie cierpie przy kazdym myciu stosowac odzywek, ktorre trzeba spłukiwac. Czasem zrobie jakas maske i tyle ;). Moje wlosy nie są jakies super wymagajace. Byly zniszczone, ale podcinanie i brak suszenia/ prostowania bez potrzeby bardzo im pomogly :). Odzywke jednak stosuje, aby wlosy lepiej się rozczesywaly.


Odżywka z wyciągiem z hibiskusa odbudowuje wewnętrzną komórkową strukturę włosów. Oparta o witaminę E i prowitaminę B5 przywraca włosom wytrzymałość i elastyczność i nadaje im wyjątkowy połysk po każdej aplikacji. Przywraca włosom odpowiedni poziom nawilżenia, wygładza je i odżywia. Dzięki niej włosy łatwiej się rozczesują, wyglądają zdrowiej i zwracają uwagę naturalnym połyskiem bez zbędnego obciążania. Kosmetyk nie zawiera konserwantów, sztucznych barwników i aromatów, silikonów, olejów mineralnych, emulgatorów PEG,oparty na składnikach z upraw ekologicznych.Produkt nie testowany na zwierzętach.



Sporadycznie kupowalam odzywki w spray'u poniewaz sadzilam ze obciazaja wlosy. W tym przypadku jest inaczej. Po pierwsze-odzywka przepieknie pachnie. Ale najwazniejsze- wlosy sa po niej sypkie, lejace, puszyste i lsniace. Bardzo ulatwia ukladanie- pomaga w uniknieciu koltunow przy sredniej dlugosci wlosach- nawet do nastepnego mycia czuje ze wlosy sa wygladzone i nawilzone.


wtorek, 2 października 2012

My Body- Peeling solny do ciala Magnolia

Pamietacie moj Kokosowy peeling do ciala? TUTAJ
Niestety jest na wykonczeniu.Ale zdazylam sie juz zaopatrzyc w kolejny z tej serii.Tym razem wybralam wersje z magnolia.I jestem pod ogromnym wrazeniem.Zapach fenomenalny.


Opis produktu:
Peeling solny do ciała magnolia doskonale wygładza i ujędrnia, usuwając martwy naskórek. Skutecznie ją oczyszcza i rozjaśnia, pobudzając mikrokrążenie.Bardzo ekonomiczne opakowanie wystarczy na dlugo.
Pojemność: 500 ml !!!

Moja opinia:
Zanim ten peeling otworzylam to widzialam, ze sie rozwarstwil - sol byla widocznie oddzielona od czesci wodnistej. Jednak po pierwszym wymieszaniu i przy dalszym uzywaniu wszystko bylo ladnie ze soba zespolone i dalszego oddzielania nie zauwazylam.

Peeling jest bardzo mocny i konkretny! Super sciera martwy naskorek, choc nalezy pamietac by nakladac go na wilgotna skore. Na skorze bardzo mokrej, czyli pod natryskiem, czy w wannie krysztalki zbyt szybko sie rozpuszczaja i nici z peelingu. Natomiast na wilgotnej skorze, czyli tylko zmoczonej, uzyskuje się idealny efekt. Krysztalki nie razą swoja ostroscia, ale tez zbyt szybko sie nie rozpuszczaja, wiec mozna zaserwowac sobie dokladny i efektywny peeling z masazem wlacznie. 
Jest to wierne odwzorowanie zapachu kwiatow magnolii, ktore zostaly swiezo wycisniete do szklanki. Zapach jest mocny - pozostaje nie tylko na ciele po uzyciu, ale i roztacza sie w lazience, sprawiajac, ze ma sie wrazenie przeniesienia w czasie i przestrzeni do letnich, goracych dni spedzanych na egzotycznej wyprawie. Nie ma w tym najmniejszej przesady - uwierzcie mi na slowo (lub same sie przekonajcie).


Moge go smialo polecic osobom o wrazliwej skorze, gdyz mimo wysokiej scieralnosci, nie podraznia suchej i wrazliwej skory, a wrecz jej pomaga.Ten peeling solny to tez propozycja dla fanow pieknych, naturalnych zapachow oraz dla osob pragnacych przywołac wspomnienia wiosny i lata.



sobota, 29 września 2012

Elizabeth Arden Green Tea Woman Woda perfumowana

Witajcie kochani po dluuugiej wrzesniowej przerwie,Pierwsze oznaki jesieni i oczywiscie musialam od razu zalapac grype...Kaszel...katar,wszystko co tylko mozliwe.Nie mialam ochoty na nic.Kilka razy probowalam pisac jakas recenzje no ale za cholere w zaden sposob nie moglam sie skoncentrowac.Juz jestem,zdrowsza i formie.Dzis chce Wam przedstawic moj ulubiony zapach,ktory towarzyszyl mi przec cale lato,i jest ze mna do dzis,ale juz w nowej buteleczce,bo ta letnia niestety wykonczona.
Zaznaczę na poczatku, ze generalnie uwazam wszelkie letnie/zimowe/lekkie/nocne/unowoczesnione edycje starych perfum jako olfaktoryczne samobojstwa, najczesciej mdle i majace na celu po prostu zarobienie duzej ilosci $$$. Ciesze sie, ze wsrod tej plaskiej gromady znalazłam kolejny wyjatek, ktory z ochota przygarnelam na swoja szafke z flakonami.
Czy mieliscie okazje kiedys byc w herbaciarni i powachac suszonej trawy cytrynowej prosto ze sloika? Pamietam moje pierwsze spotkanie z tym zapachem, lata temu, kiedy po raz pierwszy sfiksowałam na punkcie sypanych herbat. Aromat trawy cytrynowej jest intensywny, rzeski, niesamowicie swiezy, ale jednoczesnie ma w sobie lekko wytrawna nute, ktora wwierca się w nos i nie pozwala o sobie zapomniec.


Takie mniej wiecej odczucia mam uwalniajac Green Tea Summer na skore. Nie ma tu tej typowej nuty tak czesto obecnej w letnich edycjach, czyli zobacz, jak pachnie w mojej toalecieCytrusy obecne w kompozycji nie brzmia wulgarnie i tanio, po prostu spelniaja swoja role - wprowadzaja do calosci piekny, sloneczny akord, nadajac swoistej lekkosci i odwracajac uwage od ciezszych skladnikow.


A ciezsze tez sa. Wytrawna nuta, o ktorej wczesniej wspominalam, dominuje przez prawie caly czas trwania zapachu. Podejrzewam, ze jest za to odpowiedzialny mech, bo w ktoryms momencie klimat jest nieco lesny.Choc wciaz cytrusowy. Prawdziwa egzotyka.

Srodek oscyluje gdzies miedzy kwiatami, a owocami. Niczego od czapy tu jednak nie ma, calosc jest zgrana tak, ze nawet wspomnienie arbuza przez kilka minut nie zaburza ladnie utkanej kompozycji.
Niestety jest to chyba zbyt piekne zeby było prawdziwe, gdyz zapach jest tylko chwilowy. Po zakupieniu tej wody bylam strasznie zawiedziona...ale wciaz wachalam i wachalam, pryskalam i pryskalam, bo ten zapach jest po prostu cudem! kocham zielona herbate!!!
Tak wiec, jesli chcecie oczywiscie zakupcie te wode, jest dobra przy codziennym odswiezeniu w ciagu dnia. Ma dosyc duza, niewygodna butelke, ale mozecie kupic te mniejsze ladniejsze wersje i nosic ja w torebce. Mimo tego, ze zapach nie utrzymuje się na dluzej wydaje mi sieze jeszcze nie raz zakupie te wode toaletowa :) Ten zapach uzaleznia, nie wazne jakie sa efekty


Zapach Elizabeth Arden Green Tea jest jak powiew świeżości dla Twojej duszy. Egzotyczna mieszanka aromatycznych pędów, ziół i cytrusów pobudza, motywując do działania. Naturalne składniki są źródłem harmonii i energii. Polecamy do codziennego użytku.Dedykowana kobietom młodym duchem, energicznym, żywiołowym.
nuta głowy: mandarynka, pomarańcza, mięta
nuta serca: bambus, zielona herbata, kwiat lotos, magnolia
nuta podstawowa: piżmo, biały mech, biała brzoza
 


Kiedy uzywam tego zapachu dostaje wiele komplementow dotyczacych tego, ze uzywam ladnych perfum (chociaz to jest woda toaletowa). Jest to zapach swiezy i bardzo lekki - idealny na cieple dni i wieczory,uzywam go tez teraz,w czasie jesiennych slot i wietrznych dni.Wracam pamiecia do upalnych slonecznych dni.


sobota, 15 września 2012

DRESDNER ESSENZ Musujaca kostka do kapieli


Dzisiaj kolejny wieczor domowego spa- tym razem musujaca fioletowa kostka-a raczek krazek.
Zapach kostki jest egzotyczny i slodki: otwierają go gorne nuty fiolkowych lisci i pączkow roz, prowadząc ku sercu z fiolkow, roz,jasminu i mimozy. Pudrowa, delikatna baza aromatu łaczy w sobie cedr i fioletowe irysy

Nigdy nie moge sie  zdecydowac ktora tabletke wybrac, wiec zawsze kupuje wszystkie
Tabletki te nie tylko pieknie pachna ale i koja zmysly. Sa niezastapione po ciezkim dniu. Jesli zrobimy sobie 15 minutowa kapiel i wrzucimy ten specyfik do wanny to po prostu musimy poczuc się zrelaksowane. Innej mozliwości nie ma. Woda ma piękny kolor (w zalezności od rodzaju tabletki). 







Oczywiscie sa i drobne wady. Musze przyznac, ze tabletki dosyc wolno rozpuszczaja sie w 
wodzie i nie tworza zbyt duzej piany , chociaz mi to akurat nie przeszkadza. Oczywiscie nalezy ten kosmetyk traktowac jako typowo relaksujacy, a nie nawilzajacy. Dlatego po kapieli wskazane jest nasmarowanie sie balsamem, bo jednak wlasciwosci typowo odzywczych i nawilzajacych te tabletki nie posiadaja. 


SKLAD: Sodium Bicarbonate, Sodium Chloride, Citric Acid, Solanum Tuberosum (Potato) Starch, Sucrose (Sugar), Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Silica, Parfum (Fragrance), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almand) Oil, Cymbopogon Martini (Palmarosa) Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Isostearic Acid, Geraniol, CI 17200 (D&C Red No. 33), CI 42090 (FD&C Blue No. 1)

Linkwithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...